środa, 25 marca 2020

#zostanwdomu czyli o co tak na prawdę chodzi?

Ostatnio odnoszę wrażenie, że robi się coraz większy szum odnośnie akcji #zostańwdomu.
Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak poważnie wygląda sytuacja na świecie albo najzwyczajniej wypierają fakty!

Otóż świat przestał normalnie funkcjonować, wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko i obejmuje coraz większe obszary. Jest szansa aby to zatrzymać.

Dlatego też powstała akcja, wspierana przez tysiące osób.

#zostańwdomu
#staythehome

Od dzisiaj mamy nowe zasady a mianowicie wprowadzono nowe ograniczenia w przemieszczaniu się. Co to oznacza?

Do dnia 11 kwietnia włącznie nie możemy się przemieszczać nigdzie poza kilkoma przypadkami (dojazd do pracy i z pracy, wolontariat, wizyta u lekarza, zakupy, apteka czy wyjście z psem!
Co ważne, możemy się przemieszczać samodzielnie lub maksymalnie w grupie do dwóch osób. Wyjątek stanowią rodziny.

No tak! Niby wszystko jasne, ale jednak ciągle mamy mnóstwo pytań.
O co tak naprawdę chodzi? Czy można wyjść na spacer? Gdzie wyjść na spacer? Takie i wiele innych pytań to ostatnio najczęstsze, zaraz po samym koronawirusie, pytania wpisane w wyszukiwarkach.

O co tak naprawdę chodzi?

Przede wszystkim o to, aby ograniczyć do minimum kontakt z kimkolwiek spoza naszej rodziny (jako rodzinę nie mają tu na myśli ciotki Halinki, co jest siostrą taty brata żony, a chodzi tu o osoby z którymi mieszkamy!)

Nie możemy sobie chodzić do sąsiadek na kawę, czy puszczać dzieci do kolegów (nawet jeśli mieszkają za płotem czy ścianą).

Wychodzimy tylko wtedy, jeśli naprawdę musimy!

TO nie są FERIE! To nie jest czas na spotkania ze znajomymi, wspólną kawę czy ploteczki!
To czas izolacji.

Tak więc kolejne pytanie. Czy można wyjść na spacer? Gdzie wyjść?

Na portalu rządowym gov.pl widnieje informacja, że "Przepisy odnoszą się do niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć spacer czy wyjście do lasu, ale z zachowaniem ograniczeń odległości oraz limitu przemieszczających się osób (maksymalnie dwie osoby, z wyłączeniem rodzin).  Zalecamy, aby ograniczać tego typu wyjścia do niezbędnego minimum".

Więc wygląda na to, że jeśli odczuwamy wysoce taką potrzebę spędzenia chwil na świeżym powietrzu, to możemy się wybrać na samotny spacer w odludnione miejsce, oczywiście z zachowaniem wszystkich norm sanitarnych! Trzeba być przede wszystkim z dala od ludzi.

Tylko czy to się pokrywa z wprowadzeniem zakazu przemieszczania się?
Nie wiem! Nie wiem jak do tego będzie podchodzić policja, która ma możliwość skontrolowania nas. Ale wiem, że KAŻDY powinien ograniczyć jakiekolwiek wyjścia do minimum!
Zmniejszymy tym samym prawdopodobieństwo zarażenia siebie czy innych.

My również wspieramy akcję #zostańwdomu! Zakupy robimy wyłącznie w małym sklepiku, w którym są ograniczenia co do osób przybywających w środku. Zrezygnowaliśmy z jakichkolwiek spotkań towarzyskich. Ale mamy ten komfort, że mieszkamy na wsi.
Nasz dom znajduje się z dala od reszty zabudowań, w okolicy polany i lasów.
Tak więc, jeśli tylko pogoda pozwala spacerujemy czy spędzamy czas na tarasie.

Z dala od reszty świata.
Sami.






poniedziałek, 23 marca 2020

#wspieramypolskiemarki

Przyszedł czas, w którym my, Polacy, musimy się zjednoczyć.
Zamknięte szkoły, hotele, restauracje, sklepy, kina i wiele innych.
Wirus, który opanował świat, spowodował również wiele zamieszania w strefach ekonomicznych.
Przedsiębiorstwa małe i większe czeka trudny czas, o ile nie zaryzykowałabym stwierdzenia, że czeka ich poważny kryzys.
Przyszykowane, nowe kolekcje. Pieniądze wydane na promocje, plany i wielka niewiadoma!
To strasznie przykre, że pewnie nie jedna mała firma zastanawia się czy przetrwa, czy nie będzie musiała się zamknąć.

Napisałam do kilku znanych mi dobrze marek.
Okazuje się, że większość z nich odczuła bardzo to, co obecnie dzieje się w kraju.
Spadek obrotów w granicach 50-80%  (!!), w domu dzieci, którym trzeba poświęcić mnóstwo uwagi, pomóc odrobić zadane lekcje, przygotować posiłki!
Pracownicy na utrzymaniu, którzy z kolei również mają swoje rodziny!

Nie możemy pozwolić na to, aby to co dobre, nasze zniknęło z rynku!!

Tak więc gdy będziecie szukać prezentu dla kogoś bliskiego, ubranek dla swoich dzieci, dodatków do domu, wygodnych bucików, to nie zapomnijcie, że możecie pomóc naszym, rodzimym firmom.

Gdy już przyjdzie spokój, gdy koronawirus odejdzie w zapomnienie to pamiętajcie:

1. Zróbcie zakupy u polskich producentów!
2. Zjedzcie obiad w polskiej restauracji!
3. Wybierzcie się do kina, teatru!
4. Na wakacje wybierzcie Polskę!

Warto pamiętać, że polskie marki to świetna jakość, ale też i to mnóstwo miejsc pracy.
Warto więc dbać o to, aby po kryzysie, liczba miejsc pracy ciągle się powiększała.
Dajmy się "odbić" polskim projektantom, producentom, wytwórcom!
Kupujmy to co polskie!

Jeśli chcecie aby inni również dołączyli do akcji niesienia pomocy polskim markom to możecie dodać hasztag #wspierampolskiemarki.

Poniżej zostawiam Wam namiar na nasze ulubione miejsca, gdzie kupicie przede wszystkim polskie, ale i niesamowicie piękne produkty!

ODZIEŻ (kolejność losowa):

1.   kukokids.pl
2.   boho-chic.pl
3.   bohemianyoungster.pl
4.   zzzforkids.com
5.   rajchelka.pl
6.   pavonada.com
7.   poolkalook.pl
8.   mouseinahouse.pl
9.   booso.pl
10. apanele.pl
11. mamatu.pl
12. e-konopka.pl
13. evkikids
14. memom

OBUWIE (kolejność losowa):

1. sklep.midoshoes.pl
2. sklep.mrugala.pl
3. glamoursy.pl
4. kaloszepoprosze.pl


DODATKI (kolejność losowa):

1. clipsme
2. tutatu.pl
3. nastopki.pl

To tylko kilka z wielu.
Jeśli dobrze się rozejrzycie to zobaczycie jak wiele wokół siebie macie małych, polskich, cudownych marek! Pozwólmy im przetrwać!

A jeśli znacie jakieś fajne marki i chcecie się ze mną nimi podzielić to piszcie!
Czekam na propozycje od Was!

A może to właśnie Ty tworzysz polską markę? Napisz, dodam Cię z miłą chęcią do naszej listy!

poniedziałek, 16 marca 2020

Kiedy świat się zatrzymał.

Ciężko zacząć.
To, co obecnie dzieje się na świecie powoduje ścisk w żołądku i przyspieszony oddech.
Codzienne informacje o kolejnych chorych, statystyki z prawie wszystkich krajów świata, kolejne złe wieści i podawane jak liczby w lotto kolejne ofiary tego paskudnego wirusa. Koronawirusa.

"Niektórzy są tak biedni, że mają tylko pieniądze" -Bob Marley.

Jeszcze dosłownie chwilę temu każdy z nas gdzieś pędził.
Praca, czasami nawet dwie, od rana do świtu, marzenia, cele.
Bo chcemy większy dom, bo chcemy lepsze i droższe gadżety, nowy samochód, nowy telefon, bo chcemy ubrania znanych, światowych marek, bo musimy mieć więcej i lepiej.
I niby twierdzimy, że najważniejsza dla nas jest rodzina, a nadal na pierwszym miejscu stawiamy pieniądze.

I tak po trupach do celu.

I nagle, niespodziewanie STOP!
Mamy na prawdę poważny problem.
Koronawirus, który zatrzymał świat.
Wirus, który sparaliżował większość państw na świecie.

Pozamykane granice, wstrzymane loty, zamknięte szkoły, galerie, restauracje, kluby.
Odwołane imprezy, kwarantanna domowa.
Na ulicach pustki.

Tak jakby ktoś zamroził świat.

Panika, niepokój i ból.

I nagle okazuje się, że na nic nam pieniądze skoro w sklepach wiele artykułów brakuje.
I okazuje się,  że to iż mamy więcej i lepiej nie obroni nas przed tym co może nas spotkać.
Nagle zaczynamy odczuwać lęk, obawę przed tym, co może przynieść nowy dzień.

Zatrzymajmy się tu na moment.
Skoro i tak nie mamy nic ważniejszego do zrobienia, zatrzymajmy się!

Skupmy się na sobie, swojej rodzinie.
Spędźmy razem czas.
Dbajmy o siebie nawzajem.

Przeczytajmy zaległą książkę.
Obejrzyjmy fajny film.
Narysujmy coś z dzieckiem.
Upieczmy razem ciasto.
Pogadajmy.
Razem. Wspólnie. W spokoju.

Bo co jeśli kiedyś nie zdążymy, jeśli nie będziemy mieli możliwości tego zrobić razem?

Życie, rodzina, wspomnienia są dużo cenniejsze od rzeczy materialnych!

A może to, co się teraz dzieje to w pewnym stopniu powinna być dla nas lekcja?
Lekcja życia? Pokory?

Może to jest po coś?!

Czy ktoś z Was zastanawiał się nad tym co dzieje się ze światem?

Przecież już od dawna daje nam sygnały.
Nikt nie zwraca uwagi, nie dopuszcza do siebie myśli, że świat stoi w obliczu bezprecedensowego kataklizmu!

Robimy ze świata wielki śmietnik, nie zważając na nic.
Pożary, powodzenie, susze, huragany, tornada, wirusy, epidemie.
Kłusownictwo, wycinanie lasów, betonowanie coraz większych powierzchni.
Znikające jeziora, zatruta chemikaliami woda, smog.

To nie jest tak, że w ostatnim roku zaczęło się dziać źle.
Świat od jakiegoś czasu niszczeje!
Przez nas i nasze działania.

A my wciąż robimy zdecydowanie za mało aby temu zapobiec, aby walczyć o świat, o nasz dom.

Może ten reset jest po coś?!
Może to szansa, odpowiedni czas aby przekalkulować swoje życie, priorytety...
Aby zastanowić się nad tym wszystkim.

Jedno jest pewne!

#zostańwdomu i daj sobie chwile na refleksje.
Może po tej światowej kwarantannie wrócimy mądrzejsi, bardziej świadomi?

Może uda się ocalić nas, nasz dom, nasz świat?








INSTAGRAM