środa, 7 sierpnia 2019

On.

Czuję się spełniona...
Jako kobieta.
Jako żona.
Jako mama.

Mam wymarzony dom, wspaniałego męża i cudowną córkę, więc mam wszystko.
I nic na świecie nie jest piękniejsze od tego uczucia.
Od świadomości, że dla tych dwóch osób jestem najważniejsza, najpiękniejsza, cudowna.
Ich oczy to najlepsze lustro.
W ich oczach jestem idealna.

Miewam gorsze dni. Takie, że nosa spod pościeli nie chcę wynurzać.
Wtedy ta ich miłość, to ich dobro działa na mnie jak najlepsze lekarstwo!

W niedzielne poranki, gdy młodzież już do nas przywędruje, kocham te nasze wariacje, tulenie się, budzenie tatusia łaskotkami. Kocham każdą wycieczkę, czy zwyczajny spacer. To dla mnie wyjątkowy czas. To chwile, które chciałabym na zawsze zachować w pamięci.

Odkąd jest z nami ten mały skrzat widzę jak mój facet się zmienił. Jest jeszcze bardziej odpowiedzialny i troskliwy.
Od zawsze wiedziałam, że jest cudowny (inaczej nie zostałby moim mężem 😋) ale dopiero teraz, gdy jest tatą widzę, że lepiej trafić nie mogłam.

Bo fajnie czuć się kochaną, idealną, ważną. Fajnie wiedzieć, że ktoś Cię wysłucha nawet wtedy jak pleciesz trzy po trzy. Fajnie móc obserwować jaką miłością darzy nasze dziecko.

Mój mąż to najwspanialszy tata na świecie! Dla niego nie ma rzeczy niemożliwych.
To typ taty, który nie straci cierpliwości nawet jeśli 6538 raz proszony jest o podanie czegoś.
Gdy co wieczór musi wymyślać bajki o małej Oliwce.
To tata, który z uporem maniaka naprawia ulubioną zabawkę mimo, że szanse na jej naprawę są nikłe.
To tata, który najlepiej rozczesuje włoski po umyciu.
To tata, który robi najśmieszniejsze miny.
To tata, który 35 razy poprawi bucika, bo "coś mi przeszkadza".
To tata, który zagra w każdą planszówkę, mimo, że ma coś ważnego do zrobienia.
To tata, któremu można pomalować paznokcie i zrobić kitki (nawet na mega krótkich włosach).
To tata, który podrapie po pleckach.
To tata, który mimo zmęczenia poskacze na trampolinie.
To tata, który mimo bólu kręgosłupa przeniesie na barana kilka kilometrów.
To tata, który zna wszystkie psy z psiego patrolu.
To tata, któremu słoń nadepnął na ucho a mimo wszystko śpiewa każdą dziecięcą piosenkę.
To tata, który dla córki specjalnie z Youtube nauczy się robić warkocza.
To tata, który kocha, szanuje, wspiera.

Uwielbiam na nich patrzeć! Uwielbiam wychwytywać te momenty, które sprawiają, że mam łzy w oczach. Te momenty w których wiem, że będzie tylko lepiej! Bo mam go. Mam wspaniałego faceta!

I może czasami pomarudzę na niego, albo znowu będę gadać o tych nie odłożonych na miejsce rzeczach. Ale i tak kocham go! I nie zamieniłabym na nikogo innego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM