piątek, 23 czerwca 2017

Dzień taty.

Są takie dni w roku, które budzą w nas wspomnienia.
Dni, które wyzwalają w nas emocje.
Dziś jest taki dzień.

Dzień ojca.
I choć wolałabym aby był nazywany bardziej pieszczotliwie, dniem taty, ten dzień jest dla mnie wspaniałym dniem!

Dziś chciałabym wspomnieć o trzech różnych "ojcach".

Mój tata.
Wysoki, nieziemsko przystojny, dobrze zbudowany.
Czarne włosy, brązowe oczy i największe serducho na świecie!!

Zawsze byłam córeczką tatusia. To tata rozczesywał moje długie do kolan (tak, tak, wyhodowano mi takie długie) włosy. To tata wymyślał najlepsze na świecie zabawy. To tata był (i jest nadal) moim bohaterem. I mimo, że zawsze pokazywał, że są zasady, których przestrzegać należy wiedziałam, że ulegnie gdy tylko go poproszę.
Pamiętam taki dzień. Jakoś blisko Świąt Wielkanocnych.
Przeczytał w gazecie o rodzinie z naszego miasta, której się nie powodzi.
Wzruszył się więc spakował całą rodzinę w auto i ruszył na jedne z największych zakupów!
Pamiętał o każdym dziecku o którym przeczytał w tym artykule.
Pamiętam jego wzruszenie gdy na własne oczy ujrzał ile szczęścia sprawił tej rodzinie.
Takich momentów było wiele. Śmiem zaryzykować stwierdzeniem, że mój tato ma w sobie wszystko czego powinniśmy uczyć nasze dzieci. Jest dobry, pełen empatii, uczciwy, szczery (czasami aż za bardzo 😆), kochający, pomocny, mądry. Jest najlepszy!

Mój teść.
Mimo, że w tym roku minęło pięć lat odkąd go z nami nie ma chcę go wspomnieć.
Był to facet z którym można było żartować bez końca.
Zawsze miał kieszenie pełne, na prawdę dobrych, dowcipów. Lubił muzykę i grał na gitarze.
I uwielbiał wpatrywać się w swoje potężne akwarium. I chociaż mieliśmy czasami kilka spięć to jestem mu wdzięczna za to, że zaszczepił w moim mężu pewną pasję.

Mój mąż.
Znam go już przeszło 14 lat, ale w roli taty mogę go podziwiać od lat trzech.
To wredny typ! Rozpieszcza, kradnie buziaki, pozwala na na prawdę wiele.
I kocha! Kocha ponad wszystko!
Dla swojej córeczki zrobi wszystko! Pozwoli wykonać sobie najbardziej kolorowy makijaż, zrobić pełno maleńkich kiteczek na włosach (a i tak za wiele ich nie ma 😂) czy okleić całą twarz małymi naklejkami gwiazdek.

Ich trzech łączy jedna rzecz. Hobby.
W sumie to zaczęło się chyba tak.

Mój teść, zakochany po uszy w wędkarstwie, każdą wolną chwilę spędzał nad wodą. Z wędką w dłoni. I zawsze wracał z jakimś "łupem".
Zaszczepił to swoje zamiłowanie w synach.
Tak więc mam męża wędkarza!
Mój tata natomiast kupił dom nad jeziorem.
Więc siłą rzeczy stał się weekendowym żywicielem rodziny.
Mama mogłaby jeść ryby na śniadania, obiady i kolacje więc zawsze była mega szczęśliwa, gdy tata złowił jakiś "okaz".

I ja czasami lubię sobie posiedzieć z kijem i robalami. To na serio relaksuje!!

Trzech mężczyzn, które łączy męskie hobby.
Ale nie tylko.
Łączy ich jeszcze miłość do Oliwki.
I chociaż mojemu teściowi nie było dane poznać wnuczki to wiem, że dołączyłby do tego grona.

Oliwia uwielbia spędzać czas z dziadkiem i tatusiem!
I kocha ryby! I wodę!

Coś czuję, że kiedyś to ona będzie wiodła prym wśród wędkarzy!
Bo mając takich mężczyzn u boku trudno nie być najlepszą!














Powyższe zdjęcia pochodzą z sesji dla MUMIKO. Już na dniach dowiecie się o nich więcej!
Chociaż już dziś warto zajrzeć TU i zakochać się!

Sukienka BohoChic
Sandałki Mrugała
Wędka Mumiko

wtorek, 13 czerwca 2017

Trzylatka

Dziś.
Dokładnie dzisiaj o godzinie 18.22 nasza córcia obchodzi swoje trzecie urodziny.
Dokładnie trzy lata temu staliśmy się najszczęśliwszymi ludźmi na całej planecie.
Dokładnie trzy lata temu usłyszeliśmy jej pierwszy płacz.
Dokładnie trzy lata temu narodziła się w nas miłość jakiej wcześniej nie znaliśmy.

Ogrom czasu.
Możliwe, że dzisiejszy wpis będzie chaotyczny, ale musicie mi wybaczyć.
Dziś mam w sobie nadmiar emocji.

Od rana całą swoją uwagę skupiam na niej. I wspominam. Całe trzy lata.

Wiele matek twierdzi, że nie pamięta już tak dobrze tego niemowlęcego okresu, kiedy to dziecko nie miało jeszcze siły samo siedzieć. Ja pamiętam doskonale każdy dzień, każdy moment.

Pamiętam jak zaraz po porodzie położyli mi ją przy piersi. Pamiętam jej zapach.
Pamiętam te małe stopki i paluszki. Pamiętam kiedy pierwszy raz świadomie się uśmiechnęła, kiedy usiadła i kiedy zrobiła pierwsze kroki.
Pamiętam jak ryczałam, gdy powiedziała pierwsze "mama" i pamiętam dzień, w którym usłyszałam najpiękniejsze słowa na świecie "kocham Cię".

Minęło tak wiele dni. Dni przepełnionych miłością, szczęściem, nauką i zabawą.
Cieszę się, że pewne rzeczy się nie zmieniły.

Że mamy swoje "tajemne" rytuały, które mimo upływających lat nadal są częścią naszego życia.

Dziś porównuję moją trzylatkę i zeszłoroczną dwuletnią dziewczynkę.

Co się zmieniło?
Przez ten rok Oliwia nauczyła się wiele rzeczy. Jej słownik jest teraz tak bogaty, że czasami stwierdzam cicho, że to mała "cwaniara" jest. Świetnie negocjuje, wie czego chce i dokładnie wie jak o coś poprosić. Świetnie radzi sobie z ubieraniem, jedzeniem, sprzątaniem.
To grzeczna, rezolutna, przyjazna i jak na swój wiek niezwykle odważna dziewczynka.
Śmiało nawiązuje rozmowę nawet z osobami, które dopiero poznaje.

Jedno się nie zmieniło. Nadal ciężko ją zabrać z dworu do domu.
Mogłaby całymi dniami i nocami siedzieć na świeżym powietrzu!

I gada. Gada cały czas. O wszystko pyta, wszystko chce wiedzieć.
Jest niezwykle ciekawa świata.
Aby zaspokoić tę jej ciekawość kupujemy mnóstwo książeczek.
I w ten oto sposób wie jakie zwierzęta zamieszkują na danym kontynencie, gdzie jest Afryka, zna zasady dobrego wychowania. Z lekkością używa "proszę" i "dziękuję" a do "przepraszam" powoli "dorasta" :)

Dziś jej trzecie urodziny. Ale świętowaliśmy w niedzielę.
Był tort i pełno łakoci. Mnóstwo przekąsek i grill.
Były też prezenty wymarzone i cudowne a wśród nich wymarzona trampolina.
Były tańce, zabawy. Były balony.

Ale najważniejsze, że w tym dniu byliśmy razem z osobami, które są dla niej niezwykle ważne.

Kończąc, chcę kilka słów skierować do małej solenizantki.

Kochana córeczko.
Życzę Ci dużo zdrówka, samych szczęśliwych dni, wiele uśmiechów, wspaniałych przygód i spełnienia wszystkich marzeń! Życzę ci byś otoczona była samymi dobrymi ludźmi!
Kocham Cię ponad życie!
Mama.













Sukienka solenizantki to Capri od BohoChic
Trampolina od NEOSport
Tort Cukiernia Szarlotka
Ozdoby Partybox
Balon cyfra od Drabinkowo

INSTAGRAM