środa, 30 listopada 2016

Zrobię wszystko abyś była szczęśliwa

Wzięło mnie. Całkiem na poważnie.
Już od jakiegoś czasu skupiam się na niej. Przyglądam, przysłuchuję.
Ta moja córeczka to już taka fajna panna jest.
Urosła, zrobiła się bardzo samodzielna a jej mowa to już wgl zadziwia.

Przysłuchuję się jak opowiada bajki swojego autorstwa wszystkim lalkom i misiom posadzonym w salonie na sofie. Jak zasypiając śpiewa piosenki. Ostatnio nawet próbowała nauczyć pluszowego królika układać puzzle :)

Gdy przyszła na świat była taką małą iskierką. Cudne oczka, małe rączki i stópki.
Uwielbiałam się w nią wpatrywać! Mogłam to robić godzinami.
Nawet gdy spała. Tak słodko uśmiechała się przez sen...

Zmieniła mnie, moje podejście do życia i do pewnych spraw.

Teraz wiem, że nie warto się przejmować rzeczami na które w sumie nie możemy mieć bezpośrednio wpływu. Nie warto żyć przeszłością, ranami jakie nam zadano, żalem jaki czujemy.
Liczy się to co jest teraz. I to co razem możemy osiągnąć.

Od początku budujemy piękną i silną więź, którą trzeba pielęgnować.
Razem uczymy się wielu rzeczy. Niby to tylko 2,5-latka ale wiem, że to co wpajamy jej teraz zaowocuje w przyszłości. Przecież jak mówi stare powiedzenie "Czym skorupka za młodu nasiąknie..." ważne jest to co tu i teraz. Wszelkie przyzwyczajenia, zachowania i wiedza nabyta w dzieciństwie decydują o późniejszych zachowaniach i decyzjach człowieka. Więc uczymy ją miłości i wszystkiego co z nią związane; szacunku, zaufania. Staramy się już teraz wpajać jej zasady dobrego zachowania. Na prostych, codziennych zachowaniach pokazujemy co dobre ale też co złe.

Dla nas liczy się przede wszystkim jej szczęście więc robimy wszystko aby wyrosła na mądrą, uczciwą, szczęśliwą dziewczynkę.

A dziś taka zwyczajna ona. Na sesji robiła co chciała.
Zero zasad.









Ogrodniczki i opaska H&M, Bluzeczka EVKI Kids

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM