wtorek, 20 września 2016

Wrocław. Idealne miejsce na weekend z dzieckiem.

Plany były nieco inne. Morze. Nasz Bałtyk. Chociaż jeszcze na chwilę.
No cóż. Przyszła jesień w najmniej oczekiwanym momencie.
Stwierdziłam, że lepiej będzie wybyć gdzieś gdzie nie będziemy się nudzić.
Mąż zaproponował Wrocław.
Tak więc pojechaliśmy właśnie tam!

Piękne miasto. Duże. Dla mnie dużo za duże.
Ale ma w sobie coś, co przyciąga.
Mnie fascynuje architektura i w sumie w każdym mieście szukam pięknych fragmentów.
We Wrocławiu sporo tego.
Mimo zniszczeń wojennych w tym mieście zachowało się sporo budynków.
Uwagę z daleka przyciąga gotycki Stary Ratusz,  barokowa kaplica Elektorska według projektu Fischera von Erlacha, neogotycki kościół św. Michała Archanioła czy chociażby raczej wszystkim bywalcom znana Hala Stulecia (dawniej Hala Ludowa).
Ale nie to było, tym razem, celem naszej podróży. Jechaliśmy nastawieni na wycieczkę do zoo. 
Taki dzień specjalnie dla Oliwii. Wszystko pod nią.
I mimo chłodu i deszczu, który co jakiś czas nas zaskakiwał spędziliśmy wyjątkowy weekend.
Oliwia całą drogę powrotną wspominała afrykarium i wszystkie okazy ryb, które zapamiętała.
Opowiadała jak żyrafa pokazywała język, jak foka bawiła się piłką i jaki lew jest duży.

Uwielbiam takie nasze, rodzinne wypady.























Oliwia: Sukienka Zezuzulla, Rajstopy Zara, Botki H&M, Czapa Pepco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM