piątek, 22 lipca 2016

summer styles #1

TOCOTO VINTAGE to hiszpańska marka, która powstała z miłości do dziecka, morza i Formentera- małej wyspy na Morzu Śródziemnym.
Marta Navarro, projektantka, pomysły czerpie z podróży do antycznych miejsc.
Ubranka charakteryzują się niezwykłą starannością wykończenia, z dbałością o najmniejsze szczegóły oraz piękną, pastelową (nieco przygaszoną) kolorystyką.
W ofercie marki znajdziemy ubranka w odcieniach zgaszonego różu, szarości, bieli, subtelnego błękitu, wszystko harmonijnie połączone.

Dziś chciałam Wam pokazać jeden z naszych wyborów na lato.
Biały, lniany top na delikatnych szeleczkach. Uroczy i pełen wdzięku. Z pięknym wycięciem na pleckach.
Idealny jako uzupełnienie letnich stylizacji! Must have na upalne dni!

Ubrania tocoto vintage jak i wielu innych wspaniałych marek znajdziecie na TU.
Cocoshki to miejsce w którym znajdziecie ubranka wysokiej jakości, niezwykle oryginalne.
To miejsce, które tworzą rodzice i pasjonaci świata dziecięcego!










Top TOCOTO VINTAGE od COCOSHKI/ szorty, espadryle, kapelusz H&M/ lalka METOO

czwartek, 7 lipca 2016

GRA PLANSZOWA DLA DWULATKA? DORADZAMY CO WYBRAĆ.

Pamiętacie jesienne wieczory spędzane na graniu w planszówki?
Chińczyk, eurobiznes czy monopol?
Kto z nas nie lubił tej miłej rywalizacji, tego dreszczyku emocji?
Gry planszowe to gwarantowana świetna zabawa!

Gdy za oknem pogoda nas nie rozpieszcza albo gdy zmuszeni choróbskiem siedzimy w domu możemy na prawdę mądrze zorganizować czas sobie i naszym maluchom.

Planszówki to nie tylko świetna zabawa ale również nauka.

Współzawodnictwo, uczciwość, przewidywanie, odpowiedzialność, rozwój umiejętności społecznych czy interpersonalnych to tylko kilka umiejętności jakie nabywamy podczas gry.
Taka zabawa wspiera logiczne myślenie, "zmusza" do główkowania.

Wydaje Wam się, że dwuletnie dziecko jest za małe na tego rodzaju rozrywkę?
Nic bardziej mylnego!

Początki z pewnością mogą być trudne bo gra będzie wymagać od dziecka zrozumienia zasad.
Ale gdy już "załapie" na pewno polubi tego rodzaju spędzanie czasu.

No tak! Ale jaką grę wybrać dla smyka?
Czym się kierować?

Na pomoc przychodzi TREFL.
W ich niezwykle bogatej ofercie znajdziecie grę planszową dedykowaną specjalnie dla najmłodszych "graczy".

"NA JAGODY"
To pierwsza gra planszowa dla smyków, które skończyły dopiero dwa latka.
Wraz z leśnymi zwierzątkami dziecko bierze udział w wyścigu po jagodowe ciacho.

Sama gra jest świetnie wykonana, przyciąga od razu wzrok.
Piękne, intensywne kolory. Duża plansza. Opakowanie zaskakuje bo po otwarciu okazuje się, że to nie zwykły karton a domek królika, który czeka na nas z ciastem.
Całości dodają urok drewniane zwierzaki.

"Na jagody" to tak na prawdę dwa warianty rozgrywki:
-szybki- dla maluchów
-podstawowy- dla dzieci w wieku trzech, czterech lat.

Gra ta "rośnie" razem z dzieckiem, towarzysząc mu na różnych etapach rozwoju.

Oliwia grę dostała na urodziny od swojej najlepszej (ever) cioci a mojej sis.
Aga! Wielkie dzięki :*

To co kochani, pogracie z nami?



piątek, 1 lipca 2016

Park pełen wspomnień

Jest takie jedno miejsce, w mieście nieopodal nas, do którego wyjątkowo lubię wpadać.
To miejsce pełne wspomnień.

Pamiętam, że miałam może z cztery, pięć lat.
Babcia, gdy rodzice szli do pracy, pakowała w swoją torbę napój, owoce i zabierała mnie do parku.
Ona siedziała z sąsiadkami, znajomymi i dyskutowała na "dorosłe" tematy a ja bezkarnie biegałam z innymi wnukami.

Niby zwykły park.
Ale jednak wyjątkowy.

Pełno drzew i kwiatów. Wielka fontanna w której kiedyś były duże, odlane żaby.
Latem "pluskało" się w niej a zimą urządzało nielegalne lodowisko.
I spory teren wokół, który pozwalał skakać w gumę, klasy, rysować kredą, jeździć rowerem.

Wiem, że moja babcia zabierała tam również moją mamę.

Tam też spotykałam się często z moim mężem (zanim wgl stał się obiektem "westchnień") i właśnie tam mi się oświadczył.

Czasami myślę, że gdyby ten park mógł mówić to wiele ciekawych rzeczy można byłoby się dowiedzieć ;)

Teraz, mimo upływu lat, nadal uwielbiam tam przebywać.
Jak Oliwia była malutka to brałam książkę i szłam do parku.
Ona spała a ja odpoczywałam.

Teraz też tam wpadamy. Młoda szaleje, biega dookoła fontanny, przygląda się wodzie, obserwuje jak starszy pan karmi gołębie, później za nimi gania a ja...

Obserwuję ją i wracam wspomnieniami do swoich dziecięcych lat.

Cieszę się, że i ona lubi tu jeździć.
Może kiedyś zabierze tam swoją córkę?













Szorty, bluzeczka, kapelusz, trampki H&M

INSTAGRAM