poniedziałek, 6 czerwca 2016

Czego uczą nas dzieci? Czyli małe podsumowanie dwuletniego macierzyństwa.

Powoli zbliża się ważny dla nas dzień.
Dzień drugich urodzin (już drugich!) naszej kochanej córeczki.
13 czerwca ta nasza malutka iskierka skończy 2 latka!

Dla mnie to czas przemyśleń ale i również ważnych decyzji.

Tak więc zastanawiam się co zmieniło się od dnia w którym Oliwia pojawiła się na świecie?
Śmiało mogę napisać, że wszystko!

Wszystko jest teraz inne. Rzeczy mają inne znaczenie, miłość ma inny wymiar a my, rodzice, czujemy się bardziej dojrzali i niesamowicie odpowiedzialni za tą małą dziewczynkę.

Pojawienie się jej na świecie sprawiło, że całe nasze życie wygląda zupełnie inaczej.
Dużo rzeczy, zachowań, przyzwyczajeń trzeba było zmienić, przystosować dla niej.

Niezwykle nieprawdopodobne, że taki mały człowiek tak wiele może nas nauczyć.

Pierwszą rzeczą, której uczy nas dziecko jest świadomość, że tak na prawdę niewiele o życiu wiemy.
Jeśli wcześniej myślałam, że po 7 godzinach snu będę chodzić jak zombie nie spodziewałam się, że teraz trzy godziny wystarczą aby się wyspać ;)

Cierpliwość. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego ile trzeba włożyć siły w to aby ją nabyć. Dziecko uczy cierpliwości już od swoich pierwszych dni. Ale apogeum osiągamy dopiero w momencie kiedy 3687 raz w ciągu dnia słyszymy "dlacego?", "a cemu?", "co to?".

Łzy. Nawet największy twardziel będzie płakał jak bóbr w momencie kiedy ta nasza mała kruszynka powie pierwszy raz magiczne słowa "Kocham Cię".
Ja to już wgl wylałam chyba z pięć basenów olimpijskich :P
Pierwszy kontakt, ząbek, pierwsze kroki, słowo, świadomy buziak czy przytulenie...
A parę dni temu wyłam z pół godziny gdy Oliwia popłakała się ze wzruszenia na bajce.

Wytrwałość. Nikt tak jak dziecko nie uczy wytrwałości. Układanie "setny" raz wieży z klocków, bo ma być wyższa niż tata uczy, oj uczy!! :)

Strach. To chyba jedno z najgorszych uczuć. Ale odczuwamy go już w czasie ciąży, chociaż od dnia narodzin staje się on tak jakby członkiem naszej rodziny. Paskudne uczucie, ale świadczące o wielkiej trosce, o miłości.

Cieszenie się chwilą. Oliwia nauczyła mnie, że warto czasami zapomnieć o wszystkim, rzucić cały plan, usiąść i cieszyć się jedną chwilą.

Dziecko zmienia całe nasze dotychczasowe życie.

Ja, już dziś podjęłam decyzję o tym, że kolejny rok zostanę z nią.
Pracę póki co odkładam na bok.

Odkąd jest z nami Oliwia patrzę inaczej w przyszłość. Stawiam sobie więcej celów, które dla niej chcę osiągnąć. Wszystko co robię, robię z myślą o niej.

Dwa lata z nią to najpiękniejsze lata w całym moim życiu.
To ogrom poświęcenia, radości, cierpliwości. To cała masa nowych doświadczeń. To miłość potężna.
To strach o jej zdrowie, życie.
To przychodzenie rano do naszej sypialni i budzenie nas słodkimi buziakami.
To mówienie "kocham Cię mamusiu", "kocham Cię tatuć".
To wygłupy, łaskotanie, wspólne spacery, czytanie książek.
To przytulanie i gładzenie po buzi.
To wiele nerwów i jeszcze więcej rozmów.
To pewność, że dla niej zrobię wszystko!

Ja uczę ją nowych rzeczy.
Ona uczy mnie życia.










4 komentarze:

  1. Mój Tadeusz skończy 2 lata we wrześniu, a ja już jestem w szoku kiedy te miesiące zleciały... i muszę przyznać Ci rację, że zmienia się wszystko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż strach pomyśleć jak szybko czas ucieka...

      Usuń
  2. To prawda. Ja mam trzech maluchów i codziennie widzę ile od nich (albo przy nich) można się nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od trójki to już wgl. Chociażby obserwując wzajemne relacje.
      Ale cierpliwość pewnie nie raz wystawiona na próbę? :)

      Usuń

INSTAGRAM