czwartek, 5 maja 2016

Fotografia męczarnią dla dziecka?

Ostatnio dość sporo osób pyta czy na prawdę chce mi się latać za dzieckiem z aparatem.
Wiele osób myśli, że dla dziecka takie sesje zdjęciowe bywają niezwykle męczące. Stałe pozowanie, stanie w miejscu, uśmiech, poważna mina, kucanie, bieganie....

I tu właśnie ludzie są w błędzie.
Po pierwsze TAK (!) chce mi się latać (czasami dosłownie) za Oliwią z aparatem. W sumie nie tylko za nią a także za wiewiórkami, za pięknym widokiem. Kocham fotografię i powtarzałam to na blogu nieraz, że jest to dla mnie przede wszystkim piękna przygoda, pozwalająca na zatrzymanie chwili, na upamiętnienie ważnych momentów w moim i moich bliskich życiu!
Owszem! Przyznaję, że czasami bywa to dla mnie męczące ale tylko wtedy gdy spędzam za obiektywem dłużej niż dwie godziny. Hmm... no cóż, sprzęt swoje waży.

Ale nie to chciałam poruszyć.
Fotografowanie dziecka NIE MOŻE być dla niego męczące! Bo wtedy nie jest ono przyjemnością.
Nie robimy nic na siłę.
Zwyczajnie, jak większość z Was, idziemy po prostu na spacer.
Tyle, że towarzyszy nam moja wielka torba z aparatem i innym potrzebnym mi sprzętem.
Oliwia, jak większość Waszych dzieci, bawi się np w parku, zrywa kwiatki, biega, ogląda drzewa, gada, krzyczy, śmieje się, podnosi kamyki, tupie nóżkami.

Nic (!) w jej zachowaniu nie jest przeze mnie wymuszone.
Ja tylko "łapię" te "zwyczajne" chwile.

Nawet jeśli zdjęcia robimy w naszym domowym "studio" to jest to zabawa!
Oliwia siedzi a ja opowiadam jej bajkę lub śpiewam piosenkę.
Jej skupienie to nie przymusowe siedzenie i patrzenie w jeden punkt.

Pamiętajcie! Jeśli chcecie zrobić dziecku zdjęcia to najlepiej gdy są one zaskoczeniem.
Z robienia czegoś wbrew sobie i na siłę NIC dobrego nie wyjdzie. ;)

I nie oceniajcie blogerów po zdjęciach!
To co Wam pokazujemy to zazwyczaj garstka naszej rzeczywistości!

peace. :)











Oliwia:
Spodnie LOLO KIDS
Top NATIVO
Kurtka RESERVED
Buty MRUGAŁA

2 komentarze:

  1. U nas podobnie. Moje dziecko nie lubi pozowania ja zresztą też wolę jak tego nie robi.łapię chwile w locie .Chociaz nie zawsze pozwala mi w ogóle zabrać aparat.wtedy tego nie robię. Najfajniejsze zdjęcia nam wychodzą jak ma dobry nastrój i jak obecnosc obiektywu jej nie drażni

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem łatwo jest zrazić dziecko do zdjęć. Kiedyś byłam świadkiem tego jak kobieta krzyczała na około 4letnie dziecko, że ustać w miejscu nie potrafi do zdjęcia. To już chore! Najlepsze zdjęcia wychodzą wtedy gdy dziecko nie czuje presji.

    OdpowiedzUsuń

INSTAGRAM