czwartek, 28 kwietnia 2016

Wiosno, gdzie jesteś?

Wiem, wiem... "Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata".
Ale za moment mamy maj, majówkę, długi weekend a pogoda zasmuca.

Plany na wolne trzeba było przełożyć bo to co meteorolodzy zapowiadają bliższe jeszcze zimie niż pięknej, wiosennej aurze. Nawet zdarza się nam rano skrobać szyby w samochodach.
No niestety.

Na szczęście my tak łatwo się nie poddajemy i wiosennymi zdjęciami, letnią stylizacją, kwiatami, ciepłem prosto z serducha przywołujemy słońce!

Dołączycie do nas?








Sukienka Tape a l'oeil
Spinka KOLLALE
Cotton ball kupicie TU
Krzesło DIY






środa, 27 kwietnia 2016

Proszę, przepraszam, dziękuję. Czyli wielka kultura małego człowieka.

Proszę, przepraszam, dziękuję.
Te trzy magiczne słowa potrafią zdziałać cuda. Potrafią pogodzić, ułatwić nam życie, załatwić różne sprawy.
Poza tym gdy otaczają nas kulturalni ludzie to żyje się przyjemniej.

Zasad kultury osobistej powinniśmy uczyć nasze dzieci jak najwcześniej.
Znacie przysłowie "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci"?
No właśnie! Wiele przyzwyczajeń i wiedzy nabytej w młodości decydują o późniejszych zachowaniach i cechach człowieka.

Ale nic się samo nie zrobi. Tak więc kiedy i od czego zacząć?
Najlepiej zacząć w momencie kiedy dziecko zaczyna mówić. To wtedy chce poznawać nowe słowa i próbuje je powtarzać. Powinniśmy oczywiście zacząć od nas samych. Bo nie możemy wymagać od dziecka czegoś czego sami nie przestrzegamy.
Tak więc jeśli podaję daną rzecz dziecku dodaję "proszę".
Jeśli przez przypadek zburzę wieżę z klocków świadomie użyję słowa "przepraszam".
A gdy dziecko zrobi coś o co je poprosiłam to oczywiste, że powiem "dziękuję".

Kiedy dziecko już będzie potrafiło powiedzieć te słowa to maluszkowi przypominaj w danej sytuacji, że zapomniał poprosić, podziękować, przeprosić.
Jeśli natomiast to już nieco starsze dziecko to zacznij wymagać aby używało tych zwrotów.

Z czasem pamiętaj też, że oprócz tych trzech "magicznych" słów warto nauczyć dziecko zwracać się na Pan/Pani. Wiadomo, że nikt nie będzie miał za złe jak dwuletnie dziecko powie do dorosłej osoby na Ty ponieważ jest ono jeszcze nie świadome. Ale jeśli pięciolatek do wszystkich wkoło woła "ej", "Ty" to już nie brzmi tak fajnie.

Ważne jest także wpojenie dziecku, że mlaskanie, przerywanie komuś zdania, trzaskanie drzwiami nie jest grzeczne. Pomoże Wam w tym z pewnością książka z zasadami dobrego wychowania o której pisałam TU.

Pamiętajcie, że dzieci są naszą wizytówką.
Ale nie róbmy tego tylko z tego powodu. Uczmy je manier również dla nich samych!
Powodzenia! 


poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Mój pierwszy słownik obrazkowy- must have w biblioteczce smyka.

Jakiś czas temu szukałam nowej, fajnej książki dla młodej. 
Zależało mi na czymś co przypomina słownik dla dzieci i posiada sporo nowych słów ale również fajne ilustracje. Trafiłam na rewelacyjną książkę i to właśnie nią chcę się dzisiaj z Wami podzielić.

Mój pierwszy słownik obrazkowy.

Wszystko, co ważne do poznania dla dziecka, lekko i w dość zabawny sposób zilustrował ceniony rysownik a zarazem autor książek dla dzieci - Ole Könnecke.

W książce tej jest cały dziecięcy świat: dom i jego wyposażenie, ogród, pory roku, ubrania, zwierzęta, pojazdy, sport i zabawy, liczny i litery, a nawet instrumenty muzyczne.
Nieco starszy czytelnik znajdzie tutaj też zabawne historyjki z udziałem sympatycznych, zwierzęcych bohaterów. 

 Duży format i grube, kartonowe strony są bardzo wygodne dla małych rączek.

Jeśli jesteście rodzicami dwu, trzylatków albo przedszkolaków to zapiszcie sobie to na liście must have!









Książkę "Mój pierwszy słownik obrazkowy" kupicie w każdej, dobrej księgarni lub w empiku.

wtorek, 19 kwietnia 2016

Wizerunek dziecka a social media.

Zakładając bloga wiedziałam, że głównym jego produktem będą zdjęcia mojego dziecka.
Nim kliknęłam ostatecznie "opublikuj bloga" głowiłam się chyba z miesiąc.

Coraz częściej słyszy się o tym, że jakaś celebrytka bądź blogerka decyduje się nie pokazywać swojego dziecka publicznie. Nawet wśród swoich znajomych z pewnością znajdziecie taką osobę.
Niee, nie chodzi o to, że zamykają swoje dzieci i nie wychodzą z nimi nigdzie.
Ale decydują się na nie upublicznianie ich wizerunku w mediach społecznościowych.

Dlaczego?
Hmm... z pewnością głównym powodem jest ochrona jego wizerunku.
Poza tym dziecko zawsze dzieckiem nie będzie, a jak wiadomo "treść" puszczona w internet często zaczyna żyć własnym życiem.

Kampania "Pomyśl, zanim wrzucisz" Fundacji Dzieci Niczyje nawołuje aby się porządnie zastanowić zanim wrzuci się do internetu zdjęcia swojego dziecka w stroju kąpielowym bądź co gorsza nagie z plaży, wanny.
Na stronie Fundacji można przeczytać, że takie działania mogą być pożywką dla pedofilii.

Tak więc pełna informacji, zaczerpniętych z kilku porządnych źródeł, zdecydowałam się prowadzić bloga, ustalając pewne zasady.

Dziś chciałabym Wam napisać jak postępować ostrożnie z wizerunkiem dziecka w internetach.

ZASADY:

1. NIGDY nie wrzucaj w internet zdjęcia swojego nagiego dziecka.
To chyba pierwsza, najważniejsza zasada. To co dzieje się na grupach na fb to jakaś tragedia!
Matki, niby sięgające po porady, publikują zdjęcia swoich nagich dzieci notorycznie!!

2. NIE publikuj zdjęć swoich dzieci w krępujących je sytuacjach np. na toalecie.

3. POMYŚL zanim wrzucisz zdjęcie.
Wydaje Ci się, że na zdjęciu Twoja pociecha ma taką słodką minkę?
Po latach może okazać się, że ta "słodka" minka stała się memem a Twoje nieco starsze dziecko zostało ośmieszone.

Wydaje mi się, że zasady powinny się tyczyć nie tylko zdjęć ale również publikowanej treści.
Nie raz trafiłam na wpisy obrażające dziecko, wyśmiewające się bądź krępujące.

Pamiętajmy! Że dziecko kiedyś dorasta.

Ja, prowadząc bloga, jestem w pełni świadoma tego co robię.
Mam nadzieję, że zdjęcia, które na blogu pokazuję nie naruszają żadnej z zasad a Oliwia (gdy już podrośnie) nie będzie mi miała tego za złe. Mam nadzieję, że przytaknie mi i stwierdzi, że to ciekawa przygoda i rewelacyjna pamiątka.
















Oliwia:
Spodnie LINDEX
Koszula EVKI KIDS
Trampki CONVERSE
Czapa BIBIDREAMS

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Kredki stożkowe Playon Crayon.

Od pewnego czasu Oliwia coraz chętniej chce "malować" a co za tym idzie czas najwyższy było się rozejrzeć za porządnymi kredkami.
Trochę się obawiałam tych standardowych ponieważ wydawały mi się zbyt ostre.
A biorąc pod uwagę fakt, że młoda gania jak szalona (podejrzewam, że gdzieś ma zamontowane turbo) to tym bardziej stwierdziłam to za niebezpieczne.

Chciałam też aby były jak najmniej toksyczne a najlepiej nietoksyczne.

Oczywiście internet spełni każde marzenie więc gdy tylko szepnęłam wujkowi google "nietoksyczne kredki" prawie od razu wpadłam do jednego z moich ulubionych miejsc- mamissima!

A tam... kredki stożkowe amerykańskiej firmy Playon Crayon.
Już na pierwszy rzut oka wyglądają obłędnie.
Z pewnością nie jedna osoba nie wpadłaby na to, że to są w ogóle kredki.
Posiadają nietypowy kształt, dzięki któremu można używać ich do zabawy w układanie jedna na drugiej.
Są niezwykle wygodne, dla malutkich rączek, do trzymania.
Mają piękne kolory. Do kupienia są w sumie w dwóch wariantach kolorystycznych podstawowym i pastelowym.
Ale co najważniejsze nie są ostre i są wykonane z nietoksycznego wosku (certyfikowane w USA przez Art & Creative Materials Istitute) oznaczone znakiem CE.

Kupując je w mamissima warto rozejrzeć się ogólnie po sklepie. Znajdziecie tam zarówno zabawki jak i wyposażenie do pokoju, książki... w sumie to znajdziecie tam wszystko co stylowe dla dziecka!

















środa, 13 kwietnia 2016

Letnia sukienka, która skradła me serce.

Dopiero co pisałam post z radami jak kupować aby nie zostać bankrutem i mówiłam sobie, że już nie kupuję żadnych sukienek dla młodej.
Ale jeszcze tego samego dnia, co opublikowałam wpis, uległam.

Będąc na zakupach w galerii postanowiłam wpaść do H&M tylko na moment, po rajty dla Oliwii.
I tak przechodząc obok tych wszystkich cudnych ubranek olśniło mnie.
Ujrzałam sukienkę, której w sumie gdzieś w szafie mi brakowało.
Niezwykle prosta, delikatna, bawełniana sukienka na ramiączkach (a w sumie na sznureczkach).
Biała w błękitne paseczki.
Idealna na co dzień, ale również na plażę, basen i po domu!

Cieszę się bardzo, że uległam.
Mam nadzieję, że i Wam się podoba?!





 



 



Oliwia:
Sukienka H&M
Wianuszek Tape à l'œil

INSTAGRAM