wtorek, 12 stycznia 2016

Happy New Year oraz podsumowanie starego roku.

Nie było nas tu jakiś czas.
Długi czas.
Dziś chciałam podsumować stary rok i wejść nowościami w ten nowy.
Rok 2015 był dla nas niezwykle szczęśliwy.
Działo się tyle, że aby wszystko opisać potrzebowałabym z miesiąc.
Oliwia wniosła w nasze życie ogrom radości.
Nauczyła też nas wiele.
Już wiemy, że nie możemy tak „biec” do przodu, spieszyć się.
Musimy w pewnych momentach zwolnić, zatrzymać się aby móc nacieszyć się sobą. Próbować „zatrzymać” chwilę.
Nauczyła nas także systematyczności. Nie ma już możliwości jedzenia w biegu, o powrotach do domu o różnej godzinie można pomarzyć.
Każdy posiłek, kąpiel, spanie… wszystko ma swój czas, swoją porę.
Rok 2015 to też pierwsze słowa, pierwsze kroki, samodzielne próby jedzenia, pewnego rodzaju bunt.
To także rok wielkich zmian.
Zakończenie budowy.
W końcu zamieszkaliśmy w naszym wymarzonym, pięknym domu!
Na wiosnę będziemy walczyć z ogrodem więc kolejne wyzwanie przed nami.
Ale wszystko opowiem Wam w swoim czasie.
Na pokój Oliwii chcę przeznaczyć osobny wpis, bo jest to niezwykłe i wyjątkowe miejsce.
Taka mała oliwkowa kraina. :)
Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy u siebie.
Przygotowywaliśmy się do nich starannie.
Chcieliśmy cały dom wprowadzić w ten wyjątkowy klimat.
Kupiliśmy dużą jodłę, którą razem z Oli ubraliśmy w dzień Wigilii.
Razem piekłyśmy pierniczki.
W dzień Wigilii cały dom pachniał piernikami, cynamonem, pomarańczą, barszczem, suszonymi owocami, drzewkiem.






Sylwestra spędziliśmy w rodzinnym gronie.
Dla nas to nie tylko pożegnanie starego roku.
To dzień urodzin a zarazem imienin mojego męża. :)
Nasza trójka, moi rodzice, siostra z narzeczonym.
Domowy klimat, miła atmosfera.
Najpiękniejsze życzenia noworoczne.
Zamykając ten stary rok chciałam bardzo, ale to bardzo podziękować kilku osobom.
W pierwszej kolejności chciałam podziękować mojemu mężowi za kolejny wspólny rok (toż to już 13 lat!), za pracę jaką włożył w budowę naszego domu, za serce, za czas, za miłość!!! Dziękuję!
Chciałam podziękować najgoręcej na świecie moim rodzicom!
Za co?? Tyle tego jest, że nie wiem czy udałoby mi się wszystko wymienić, ale w pierwszej kolejności za to, że są! Za ich miłość, zrozumienie, dobrą radę.
Za „przygarnięcie” nas pod swój dach w momencie gdy sprzedaliśmy mieszkanie a dom jeszcze nie był wykończony!
Mamuś! Tobie dziękuję za zupę pomidorową (najlepszą na świecie!).
Tatuś! Tobie to ja dziękuję taaaaak bardzo!
To dzięki Tobie mamy swój dom.
To Ty „pchnąłeś” nas na przód, dałeś kopa abyśmy zdecydowali się na kupno ziemi, na budowę. To Ty nadzorowałeś budowę, pomagałeś wszystko załatwić!
Dziękuję Wam z całego serca! :)
Chciałabym też podziękować mojej siostrze.
Aga! Jesteś najlepszą ciocią na świecie ever!!!
Nie ma i nigdy nie będzie bardziej kochanej, wyrozumiałej, cudownej cioci!!!
Na końcu (ale wcale nie najmniej ważne) podziękowania dla Was kochani!! :)
Dziękuję, że jesteście z nami.
Że piszecie gdy nas dłuższą chwilę nie ma.
Dziękuję za każdy komentarz, każdy like!
To Wy dajecie mi kopa !
W ten Nowy 2016 Rok wchodzę z nową siłą.
Bogatsza o nowe doświadczenia.
Spokojniejsza, mądrzejsza!
Zostawiam w tyle wszystkie problemy.
A teraz zapraszam na kilka zimowych kadrów.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM