sobota, 3 listopada 2018

Wierszyki ćwiczące języki- czyli wspieram rozwój mowy dziecka!

Od września Oliwia poszła do przedszkola. To niesamowita przygoda, która trwa już drugi rok.
Ten rok od poprzedniego różni się niemal wszystkim.

Z małej, nieco przestraszonej dziewczynki stała się dużą, rozsądną panną, która jest jeszcze bardziej ciekawa wszystkiego niż rok temu.
Urosła sporo, chociaż i tak wydaje mi się, że jest najmniejsza w grupie.
Ma zdecydowanie większą wiedzę, dużo rzeczy zapamiętuje, jest ciekawa praktycznie wszystkiego!

Jej mowa też znacznie się zmieniła! W końcu L to L a nie J. Czyli Julka jest w końcu Julką a nie Jujką. Dość długo w domu ćwiczyłyśmy wymowę, ale nie szło nam najlepiej.

Wiem, że sporo rodziców czeka aż dziecko wyrośnie z seplenienia, aż samo poprawnie zacznie wymawiać niektóre słowa itd.

Nam też się nie spieszyło, ale zaczęłam się zastanawiać jak można i czy w ogóle można wspierać rozwój mowy u Oliwii.

Oczywiście internet został przeczesany w celu odnalezienia jakichś artykułów z ćwiczeniami.
Do logopedy nie miałam zamiaru iść ponieważ Oliwia mówiła poprawnie jak na swój wiek.
Chciałam tylko znaleźć coś co wraz z wiekiem będzie nam pomagało na dalszy rozwój poprawnej wymowy.

I tym sposobem trafiłam na Panią Martę a mianowicie na  Dr n. hum. Martę Galewską-Kustrę, która wraz z Elżbietą i Witoldem Szwajkowskimi wydała książkę "Wierszyki ćwiczące języki, czyli rymowanki logopedyczne dla dzieci".

Dr n. hum. Marta Galewska-Kustra to logopeda i pedagog dziecięcy, pedagog twórczości.
Pracownik naukowy Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Prowadzi gabinet logopedyczny, który jest miejscem stałych wizyt małych pacjentów oraz rodziców, którzy chcą wiedzieć więcej o możliwości stymulowania rozwoju mowy swoich dzieci.
Specjalizuje się w terapii opóźnionego rozwoju mowy i zaburzeń artykulacji u dzieci.
W pracy terapeutycznej nieustannie próbuje łączyć terapię mowy z rozwojem twórczego potencjału dziecka.

Książka "Wierszyki ćwiczące języki"
to zbiór niesamowicie zabawnych wierszyków, którym towarzyszą zachwycające i pełne humoru ilustracje.
To ciekawa lektura, której wspólne czytanie może być świetną zabawą dla dzieci i rodziców.
Nie straszy trudnymi do wymówienia łamańcami językowymi, bo rymowanki są dostosowane do wieku dziecka. Sprawdzi się jako materiał do ćwiczenia mowy, bo jest nie tylko profesjonalnie przygotowany, lecz także niezwykle atrakcyjny dla małych czytelników.

Ja wybrałam ją dlatego też, że jest to świetna propozycja również dla tych dzieci, które nie mają kłopotu z mową, ale są w wieku, kiedy wymowa się rozwija. Książka w ciekawy sposób pomaga ten rozwój wesprzeć.

Dodatkową wartością są fachowe informacje, dzięki którym rodzice mogą ustalić, czy ich dziecko powinno już daną głoskę wymawiać, i co zrobić, jeśli jej nie wymawia.
 

Oliwia uwielbia to w jaki sposób napisana jest ta książka. Wierszyki napisane w takim stylu sprawiają, że śmieje się ale i jest ciekawa o czym dany wierszyk jest i zaraz chce się go nauczyć!
 

"Oby-oby-oby,
Jan nie śpi dwie doby.
Ubu-ubu, ubu-ubu,
bo ktoś wali łubu-dubu.
Obu-obu-obu,
weź się tu nie obudź!"
 
Wierszyki są dedykowane dla dzieci w wieku 4-7 lat ale zdecydowanie spodoba się również starszym dzieciakom chociażby ze względu na 3 część, która jest (jak piszą w książce) dla chojraków.Takie ćwiczenia poprzez zabawę są najlepsze! Uwierzcie mi, że ta książka nie może się znudzić!

Książkę oczywiście kupicie w salonach Empik za jedyne 26,49 zł! TU!











Bluza- Bobo Choses
Spódnica- Zara
Rajstopy- Collegien
Buty- NewBalance
Spinka- Kollale
Okulary- Allegro

czwartek, 18 października 2018

Hello autumn!

Mimo, że już od kilku tygodni mamy jesień, to pogoda nas niezwykle rozpieszcza.
Połowa października a za oknami powyżej 15 stopni.
Uwielbiam taką jesień. Ciepłą, powolną, spokojną.
Świat nabiera powoli pięknych kolorów.
Parki z daleka przywołują nas złotymi liśćmi, powietrze jest niesamowicie lekkie i przyjemne.

Korzystamy z uroków tegorocznej jesieni i codziennie spędzamy kilka godzin na spacerach.
Jesień to również czas cieplejszych ubrań. Jeszcze nie zimowe ale już nie letnie ubrania wypełniają szafę. Dla mnie jesień to przyjemne tkaniny, ciepłe kolory.
Dziś zostawiam Was z jedną z naszych jesiennych stylówek.

Wygodne culotte na szelkach, uszyte z wysokogatunkowego lnu wraz ze sweterkiem Tiny Cottons z kolekcji altiplano to ulubiony duet Oliwii. Spodnie nie krępują ruchów dziecka, są eleganckie a zarazem niezwykle wygodne. Sweterek jest niesamowicie przyjemny w dotyku.

Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.
Miło nam będzie jeśli zostawicie po sobie znak. :)













Sweterek - Tiny Cottons
Culotte - No Name
Derby - Zara

środa, 26 września 2018

NAUCZ SWOJE DZIECKO BYCIA SOBĄ.

Kiedy mama mi powtarzała, że zobaczę jak trudno być rodzicem, gdy będę miała własne dzieci, zazwyczaj śmiałam się. Wtedy wydawało mi się, że to przecież nic trudnego.
Mówiłam, że nie będę stawiać mojemu dziecku granic.

Dziś wiem już jak bardzo się myliłam. Wiem jak trudno jest wychować dziecko.
I wiem, że to dopiero początek tej drogi.

Bo w wychowaniu nie chodzi o to aby zapewnić dziecku niezbędne do rozwoju rzeczy i zostawić je samo sobie. Nie! Wychowanie dziecko to góra mniejszych i większych rzeczy, doświadczeń, prób.

Przeczytałam kiedyś, że wychowanie to tylko "ustawienia domyślne" bo to życie w naszych dzieciach resztę ukształtuje. No tak, ale nim to nastąpi, to w naszym obowiązku jest pomóc dziecku zrozumieć świat.

W końcu wychowanie to kształtowanie osobowości naszych dzieci.
To jak trzymanie za rękę podczas przechodzenia przez ulicę.

Wychować dziecko na dobrego, zaradnego, mądrego człowieka nie jest wcale tak łatwo.
Wymaga to od nas skupienia, ogromnych pokładów energii i jeszcze więcej spokoju.

Więc gdy dziecko pyta, odpowiadajmy. Nie półsłówkami a pełnym zdaniem.
Sami również pytajmy. Dziecko czuje się wtedy ważne.

Należy pamiętać, że każde dziecko jest inne więc na nic nam internetowe rady pseudo ekspertów!
Wyznaczmy pewne zasady dostosowane do wieku naszych dzieci.
Zasady nie są zakazami! Zasady to granice, które dają poczucie bezpieczeństwa, pomagają budować zdrowe relacje.

Nie wmawiajmy dziecku, że we wszystkim ma być najlepsze.
Przecież nie ma osoby, która zna się na wszystkim!

Nie wmawiajmy dzieciom, że płacz, złość, nerwy czy krzyk to złe zachowania.
Nie możemy pozwolić aby tłumiły w sobie emocje.
Lepszym rozwiązaniem będzie eliminacja czynnika, który te zachowania wywołuje.

Nauczmy dziecko, że popełnianie błędów czy proszenie o pomoc jest normalnym zjawiskiem.

Każde dziecko aby coś zapamiętać, czegoś się nauczyć potrzebuje czasu. Mniej lub więcej.

Czemu często jest tak, że te zachowania, które wydają się nam niepoprawne krytykujemy niemal od razu a małe sukcesy są niemal niezauważalne? Powinniśmy doceniać nawet te najmniejsze próby.

Pamiętajmy, że te małe kroczki, te wszystkie próby, pytania, prośby o pomoc pozwolą naszemu dziecku dobrze się rozwijać.

Wiadomo, że nie na wszystko mamy wpływ, ale od siebie dajmy to co najlepsze a gwarantuję, że to zaprocentuje kiedyś, w przyszłości.

Nauczymy nasze dzieci bycia najlepszą wersją ich samych. Nauczmy ich bycia sobą!












Sukienka BOHOCHIC, Tatuaż TUTATU

INSTAGRAM