środa, 18 sierpnia 2021

Fotografia czyli to, co sprawia mi radość

Jak pewnie spora część z Was wie, fotografia ma szczególne miejsce w naszym życiu.
Od zawsze to ja byłam tą, które stała za obiektywem.
Uwielbiam to i to do tego stopnia, że jadąc na jakąś wycieczkę, wakacje to pierwsze o czym pamiętam to aparat. Mogę zapomnieć dokumentów, kosmetyków, ale aparatu nigdy!

Fotografia to dla mnie coś więcej niż zdjęcia. To budowanie historii, utrwalanie tego, co w danym momencie jest dla mnie ważne. To zatrzymanie najpiękniejszych chwil.

Uwielbiamy przeglądać, wspominać to, co udało się uwiecznić.
Owszem, mam telefon zapełniony codziennymi zdjęciami, ale dla mnie to nie to samo.
Nasze zdjęcia wywołuję i trzymam w albumach, foto książkach, w ramkach na ścianach naszego domu.

Dzisiaj zostawiam Wam naszą wakacyjną galerię.
Mam nadzieję, że i Wam się spodoba.





































środa, 7 kwietnia 2021

O Malwinie i Tajemnicy Dziadka Piwnicy

Hej.

Dziwnie się pisze po takiej przerwie.
Częściej teraz można nas złapać na instagramie niż tutaj, ale obiecałam sobie, że muszę nadrobić zaległości i chociaż od czasu do czasu coś napisać.

Ostatnio jedna z moich czytelniczek prosiła o recenzję książki, którą zakupiłam jakiś czas temu dla Oliwki i pokazywałam na instastory.

Tak więc jestem. :)

O MALWINIE I TAJEMNICY DZIADKA PIWNICY

Historia, napisana przez Agnieszkę Syczyło, opowiada o ośmioletniej dziewczynce, Malwinie, która w starej pracowni fotograficznej swojego dziadka odkrywa zaskakujące rzeczy.
Znajduje tam tajemniczy album ze zdjęciami i zaskakującymi opisami. Decyduje się ruszyć  na poszukiwanie postaci ze zdjęć.

Co czeka Malwinę i innych bohaterów? Tu chyba nie chciałabym za wiele zdradzać...

Wspaniała, ukazująca wiele dobra, wzruszająca, ciepła, empatyczna opowieść.
O niesieniu bezinteresownej pomocy i czerpaniu z niej radości, o wielkiej miłości.

Dopełnieniem tej cudownej książki są niezwykłe ilustracje Magdaleny Starowicz.

Polecam każdemu, szczerze i z całego serca!
Brawo dziewczyny!










wtorek, 22 września 2020

Alpakowa Zagroda. Miejsce pełne miłości.

Dojeżdżamy.
Miejsce już od wejścia kojarzy się z beztroską, spokojem, ciszą, dbałością o naturę.
Pierwsze co dojrzała Oliwia to domek na drzewie.
Ale wiedząc, że za moment będzie mogła przytulić ukochane alpaki, minęła go tylko rzucając "jak będziemy wychodzić to tu się zatrzymamy".
Domek faktycznie urokliwy. Taki, w którym jako dziecko, spokojnie mogłabym zamieszkać na całe lato.
Mogłabym zapraszać do siebie koleżanki na lemoniadę i świetną zabawę bowiem z domku można zjechać zjeżdżalnią na dół.

Idziemy dalej. Przechodzimy przez wnętrze starego budynku (stodoła?). Pierwsze co wpada nam  w oko to klocki drzew na których widnieją przepiękne rysunki. Kot, pająk, alpaka i wiele innych arcydzieł.

 
 
Ok. Już tylko prosta dzieli nas od wymarzonego spotkania. Ale chwila,  bo tu rzeźba zająca, obok krzak kwiatów do którego zlatują się motyle. Rosnące winogrono i owocowe drzewka. Studnia i inne pięknie rzeźbione w drewnie rzeczy.
W końcu docieramy do zagrody. Chwilę czekamy na Panią, która opowie nam mnóstwo ciekawostek o alpakach. Wreszcie wchodzimy. Witają nas szef czyli Gustaw, Baron, Riko i Baltazar.
Pani oprowadza nas, opowiadając o tych cudownych zwierzakach z taką czułością, że od razu wiem, że dla niej to coś więcej niż tylko zwierzaki. Dowiadujemy się skąd pochodzą alpaki, co jedzą, co lubią robić, jakie dźwięki wydają. Podczas gdy my słuchamy tych opowieści, alpaki podchodzą do nas, wąchają i przyglądają się nam.
Gdy wiemy już prawie wszystko, nadchodzi ten długo wyczekiwany moment. Można się tulić, można głaskać, całować. bez szaleństw aby nie przestraszyć szanownych panów.











Gdy już zarówno alpaki jak i my byliśmy napełnieni radością przyszedł czas na pożegnanie.
Opuściliśmy zagrodę i udaliśmy się na ławeczki i leżaki abym chwilę odpocząć i móc nacieszyć się spokojem w pięknych okolicznościach przyrody.
Kącik dla dzieci został niemal od razu opanowany, więc rodzice mogli w spokoju zjeść przekąski, pogadać i odpocząć.





Wiem, że jeszcze kiedyś tam się zjawimy. A póki co z całego serca Wam polecam to miejsce.
Tutaj zostawiam namiar na Alpakową Zagrodę - TU

A może byliście już w zagrodzie i poznaliście Gustawa i jego ekipę?
Jeśli tak to koniecznie dajce znać!

enjoy.


INSTAGRAM